Ja, przyznaję, rzadko, bo nie mam jakoś serca do regularnego postowania.
Nie chcę jednak, aby to miejsce zarosło wirtualnym kurzem, więc mały, jesienny spam zdjęciowy za chwilę.
Po spacerze pora na coś dobrego...
Wczoraj miałyśmy gości - Asię i jej Blajtki dwie - Autumn i nową, chyba jeszcze bezimienną.
![]() |
Autumn i Gretel mają swoje plastikowe plotki |
![]() |
Nicky też przyszła się pokazać... |
![]() |
prezentuje sukieneczkę, którą dostałyśmy od Doll Inki w ramach zabawy Pay It Forward - dziękujemy i tutaj! |
![]() |
nowa Blythe Joasi - jest cudna... ma piękne, gęste i mięciutkie włosy... też taką kiedyś będę miała.... :3 |
Zimno się robi, więc trzeba pić dużo herbaty, pamiętajcie.
Ja też ostatnio zaniedbałam bloga ale czasem zaglądam na cudze ;) Fajne blejciochy macie
OdpowiedzUsuńDziękujemy :)
UsuńChyba na co dzień wolę wizualnie, czyli pokazywać się na flickrze i fb. Prowadzenie bloga nie jest do końca moim rodzajem działalności w sieci :)
Jak jesiennie :D Super fotki :) Sukienka od Doll Inki jest superaśna, a na żywo jeszcze fajniejsza.
OdpowiedzUsuńMoje panny były bardzo zadowolone z odwiedzin, tak samo jak ja *^.^* Dziękujemy za ciepłe przyjęcie i cicho liczymy na jeszcze ♥
Zapraszam, moja kochana, zapraszam :) Herbatka i ciasteczko zawsze się znajdą :)
Usuńach te blajty,ile juz ich masz? :)
OdpowiedzUsuńCztery zaledwie ;) A chciałabym całą gablotkę - uwielbiam je ;)
Usuńna zimne wieczory gorąca herbata jest jak znalazł! piękne lale i zazdroszczę spotkania :-) fajnie jest móc się z kimś spotkać i pogadać o lalach i nie tylko.
OdpowiedzUsuńa co do bloga hmm... ja tam swojego nie porzucę, wolę go niż fb ;-) na fb posty szybko się pojawiają i szybko znikają, a znaleźć coś konkretnego to czasem nie lada wyczyn ;-)
Święta racja :)
Usuńzachwyciłam się szarym płaszczykiem i świetnie do niego
OdpowiedzUsuńdobranymi szarymi botkami - same tu modnisie jak widzę...
Blajcioszki piękniaste, a Rudzielec pasuje do rudych liści :)
OdpowiedzUsuńCzasem rzadko, ale zaglądam co jakiś czas :) Blog to podstawa, cała reszta to dodatek do niego :)
OdpowiedzUsuńA najbardziej lubię to "po spacerze" i nie koniecznie kiedy faktycznie wracam ze spaceru, ale i bez okazji ;)