Przyjemnie bardzo (choć z odrobiną stresu) maluje się lalki komuś.
Ostatnio popełniłam dwie takie panny, a właściwie - głowy.
Cieszę się, że Deriannie podobają się nowe twarze jej Monsterek. Zapraszam na jej bloga, gdzie można je podziwiać w pięknych stylizacjach :)
Notkę sponsoruje Zła Czarownica, bo jestem oczarowana stylizacją Angeliny i zamierzam wybrać się na film do kina.
Do posłuchania ♫




